Szczakiel patrzył na tę sprawę innymi oczyma. Jeszcze nie wierzył w swoje możliwości, jeszcze nie czuł się w pełni dojrzały do wzięcia na siebie odpowiedzialności za to co 11 lipca może stać się na torze rybnickiego stadionu. Dlatego też bez żalu ustąpiłby miejsca innemu zawodnikowi. Gdy więc dwa dni przed tym terminem i w dniu zbiórki kandydatów do reprezentacji, wyznaczonej w Rybniku, ojciec - jak zwykle - zabrał syna do prac w polu i zatrudnił go przy ustawianiu siana w kopy. Jurek przyjął jego polecenie z wyjątkową ochotą. Zajęcia przedłużał do maksimum mniemając, że jeżeli spóźni
się na zgrupowanie, to w konsekwencji zostanie czasowo wy-kluczony z kadry i natychmiast odesłany do domu. Jurek nie znał jednak dostatecznie charakteru przewodniczącego Głównej Komisji Sportowej Żużlowej PZM, Rościsława Słowiee-łriego, którego cechował nie tylko nawyk żelaznej dyscypliny, ale również .wyrozumiałość i ludzka życzliwość. Po zapoznaniu się z przyczyną spóźnienia, pułkownik Słowiecki potraktował przewinienie jako wybryk mający źródło w nieświadomości, a nie w złej woli - i na tym skończyła się dyskusja na temat naruszenia porządku.
Meble- sklep meblowy warszawa. | katalog firm poznań | program do faktur vat 23
|